piątek, 26 kwietnia 2013

Yehh. 43 nadchodze

Siemka. Dzis znowu post bez polskich znakow po raz ktorys serdecznie przepraszam. Ale przejdzmy do tematu posta.
Yehh. Dzis byly wyniki naboru do gimnazjum (jakies gimbusy ??. Serdecznie pozdrawiamm) No i co ?? DOSTALAMM sie do szkoly pierwszego wyboru i bardzo sie z tego ciesze.Do tego gimnazjum wyrusza wiekszosc osob z naszej szkoly, hmmmm z jednej strony, to nawet dobrze. Do mojej klasy bede chodzila z trzema osobami z klasy obecnej, reszta naszej grupki poszla do klasy informatyczno-matematycznej, albo do innego gimnazjum. Moj werussss zlozyla papiery do piatki, mam nadzieje, ze sie dostala, a swoja droga to szkoda, ze nie poszla tam gdzie ja, mialabym mojom loleczke przy sobie. Hmmmm wlasnie dochodzi do mnie, ze juz nie bedzie tak pieknie, nie bede miec tyle czasu na to, zeby sie spotykac chociazby z Werom. Koncze pewny etap w swoim zyciu i wchodze na wyzszy szczebel, troche trudniejszy. Bo kiedy pomysle, ze niedlugo opuszczam szkole do, ktorej chodzilam cale siedem lat i znam tam wszystkich i wszystko, nagle przenosze sie gdzies, gdzie nie znam nikogo i niczego ( no poza tymi kilkoma osobami z mojej szkoly/klasy) i to wszystko, a w zasadzie NIC. Bede tesknic za tym... WSZYSTKIM bo wiem, ze jednak nawet jesli cos szlo nie tak jak bym tego chciala to przeciez to tylko SP a co to bedzie w tej gimbazie, jak ja sie denerwowalam jak czegos zapomnialam, nie zrobilam, bylam smutna kiedy dostalam zla ocene, kiedy moim zdaniem jakis nauczyciel byl nie sprawiedliwy pytam sie co to bedzie tam, Biedna ja. Nie chce. NIE NIE NIE NIE NIE NIE.
HMMMMMMMMM. ale nie bedzie tak zle przeciez zawsze trzeba szukac tych pozytywnych. zeczy i juz moja loleczke mam na skupe, fb, gg, w telefonie kiedy bede chciala to  se jomm z chatki wyciagne, i to bez gadania. No a jesli chodzi o "dzieci" uczeszczajace do tego gimnazjum... damy rade. Niech mi ktorys podskoczy hahahahahahahahah juz to widze, oj bede biedna hhahahahahahaha. Ale co tamm . No a co do tego czy lubie Biebera. Nom dostaje ciagle pytania na asku czy jak pojde do gimnazjum to czy zmieni sie moje podejscie do tego, ze jestem Beliebers, czy go lubie. Wiec nie wiem o co tui chodzi no bo dlaczego mialabym zrezygnowac z czegos co kocham, co jest czastka mojego zycia, nie rozumiem, dlaczego mam sie zmieniac dla kogos, pod wplywem kogos.?? Nie ma takiej opcji. Kocham go i to sie nie zmieni. Nie poto zmagalam sie z calym tym fandomem, nie po to staralam sie dazyc do tego aby byc ta prawdziwa Beliebers a nie tylko taka, co nie ktorzy, nic nie robia w tym kierunku zeby bylo lepiej, a na hejty nie reaguja. Zdania nie zmienie Jestem Beliebers i juz koniec kropka, tak wlasnie to widze.  Bo czy ktos mi zabroni ?? wiele hejtow slysze od mojego brata, zreszta takich, jakie slysze doslownie wszedzie, hahhahahahaha zabawne bylo to kiedy szlamm se ulica tak normalnie jak zawsze i mialam moia plakietke z Justinem haahahaha zebyscie widzieli miny nie ktorych ludzi hhahahahahaha  myslalam, ze nie wyrobie, ale kiedy jedna z idacychdzieczyn spojrzala sie na nia i sie usmiechnela to az cieplo na serduszku sie zrobilo. FAJNIE nom ale to tyle jesli chodzi o tego posta mam nadzieje ze sie spodoball. Do nasepnego !!!!

środa, 24 kwietnia 2013

Tlumaczenie dla loleczki

Heyka przepraszam, ale dzis znowu post bez polskich znakow.  Wiec dzisiejszy post bedzie skierowany do WERY. Tak znowy, ale tym razem nie bedzie to dedytek, a ... sama nie wiem jak to nazwac, w kazdym razie chce jej cos wytlumaczyc. (przy tym poscie odswierzam starsze kawalki Biebsa, wiec moze byc ciezko z wyobraznia). Wiec Wera powiedziala mi nie dawno cos w tym stylu- "no bo jak nie bylo Angeli, to bylo ok, tam chodzilysmy razem i wgl. a jak przyszla to juz. nie" . No nie wiem czy dokladnie tak ale jak juz pisalam cos w tym stylu. No i od tego momentu WERONIKO masz to czytac bardzo uwaznie.
1) To nie zupelnie jest tak, jak ty sb. pomyslalas, wiec Ty przyjaznilas/przyjaznisz sie z Ninusiem, no i jak Angela przyszla, a przyszla pierwsza do szkoly, to ty wtedy przyszlas z Nina, powiedzialas, ze nie chcesz sie wcinac miedzy mna a Angele, ale widzisz jak ja widze te oczy Niny, ktore sa na pol zle, a na pol skrzywdzone to az sie podchodzic nie chce, jak jestes z Nina to jest tak,... inaczej, widzisz nawet nie potrafie za bardzo tego okreslic, bo z jednej strony nie chce, zeby Nina na tym cierpiala, a z drugiej strony chcialabym zeby bylo tak jak jest czasem... fajnie.
2) Nie bede znowu pisac jaka jestes pozytywna osoba, bo to bez sensu (przeczytajcie se loleczke, dedytka i bedziecie wszystko wiedziec ) Z nikim innym nie mam takich odpalow jakie mam z taba, i wgl. no nie, hmmmmmm nie wiem z toba gada sie inaczej, lepiej hahaha smieszniej. Pamietam jak na poczatku Cie nie lbialam, uwazalam Cie za kujona, ktory sie z pozytywnej oceny cieszy, a przeciez bylo to oczywiste, pozniej zrozumialam jednak, ze to tak nie dziala, HMMMMMM chyba zrobie MY WERONIKA STORY hahahahahahahahahah.
3) Jeny nawet nie wiem szczeze mowiac o czym ja mam tu pisac poprostu jestes dla mnie PRZYJACIOLKA a Angela to tylko kolezanka, i nie wiem czym ona tu zawadza, NICZYM, co prawda to prawda jeszcze nie dawno strasznie sie na cb. wkurzalam bo potrafilas miec foch nawet co druga lekcje tak, poprostu z niczego, na szczescie Ci to przechodzi i jest ok.
 To tyle jesli chodzi o tego posta zapamietaj sb., ze chocby nie wiem co i tak bedziesz moja loleczka i juz.

wtorek, 23 kwietnia 2013

'znajoma' i 'kowalska'

Cześć. Planowałam posta o czym innym, przepraszam wera, ale jest coś innego, chcem na pisać o mojej 'koleżance' z klasy hmmm napisałam to w taki sposób ponieważ chyba nje można jej nazwać koleżanką bo to mest raczej znajoma z klasy, której naprawde nje chciałabym poznać NIGDY. Jest fałszywa i to strasznie. Dzisiaj chcę wam napisać bardziej o tym co zrobiła mi dość nie dawno, a dowiedziałam się o tym jakąś godzinę temu jak byłam z weromm na boisku. Więc nie będe wam mówić dokładnie o co i o kogo chodzi, ale chcę wam to w miarę możliwości prawdziwie przedstawić, więc:
ta moja 'znajoma' ma koleżanke załużmy, że taką Kowalską. więc ta moja 'znajoma' jest w naszej klasie i jak się pewnke domyślacie no raczej ogarnia to co się dzieje, no i słucha, słucha, i jeszcze raz słucha, i ok. ja nie mam nic do tego, ale sory, takk. idzie na dwór do takiej kowalskiej i co ?? no przecież opowiada jej to co się dzieje, i to bym mogła jeszcze przeboleć, niech mówi, ale... niech mówi prawdę, a ona gada to,co chce, to co, usłyszy i wcale nie jest ważne to , czy to wgl. jest prawda, bo poco mówić prawde?? jak można to przekręcić po swojemu, a co tam będzie ciekawiej. Szlak mnie zaraz trafi, nke znosze takich właśnie ludzi, potem co ?? spotykam taką kowalską i słysze te kamstwa, i to wszystko, ale żeby tego było mało, ta 'znajoma' siedzi z tą swojom nie winnom minką, i patrzy na boki nawet nie potrafi spojrzeć w oczy, hmmmmm ale jak ja jej coś zrobię to co taka 'znajoma' robi ?? idzie do mamy i co na drugi dzień w szkole ?? walka haha żeby tylko z nią, ale również z mojom wychowawczynią, którą tak bardzo uwielbiam < wy też czujecie ten sarkazm > i co ?? i Patrycja i tak przegra i tak bo jak by mogło być inaczej. I taka jest wlasnie sprawiedliwosc ( przepraszam, ze znowu bez polskich znakow)  Strasznie nie lubietakich ludzi, pozniej wychodzi tak jak wychodzi a jak juz w szkole cos do niej powiem, zeby sie "ogarnela" to robi wielkie oczy tak, jakby naprawde nie wiedziala o co mi chodzi, hmmmmm. Dobra to chyba koniec ten post jest z wczoraj wiec dzis powinien pojawic sie post z dzisiejszym dniem, lecz jest joz troche pozno i raczej go nie napisze dlatego przepraszam was za to bardzo, bardzo, i obiecuje, ze juz jutro napewno sie jakis pojawi. wiec do nastepnego.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

mój blog

hey. Więc dziś pierwszy post po ogarnięciu się hmmm ciekawe czy mi się uda. Dobra więc dziś mam dla was post o moim podejściu do tego bloga i pisaniu na nim. Zapraszam
1) Niby starałam się pisać do was codziennie, i tak było ale od niedawna nie przykładałam się do nich pisałam, żeby tylko coś było, tak, jak bym pisała te posty za kare, a przecież to nie chodzi o to. Więc od dziś mam dla was wmiare możliwości, nic na siłę ogarnięte posty.
2) Pisanie na blogu. Po co ja to właściwie robię. hmmm mam różne sytuacje w życiu - upadki i wzniesienia nie każdemu mogę wszystko mówić a tu będzie neutralnie. Chciałabym kręcić vlogi jednak się boje, reakcji innych, nie chodzi mi o hejty a o reakcje w szkole, te posty są małym kawałkiem tego co chciałabym robić.
Nie dawno przeczytałam posty mojej przyjaciólki, on jest taki... ogarnięty ażżżż dziwnie, chciałabym mieć wpołowie takie wpisy jak ona, jednak nie do końca bo to nie byłabym ja, a wkońcu chcę żeby to był kawałek mnie.
Będe chciała wam pisać co dziennie o moim dniu jednak jeśli ten mój dzień nie będzie taki ciekawy to będe rzucać jakieś posty tematyczne to tyle dziękuje za lrzeczytanie tego posta do końca, do następnego.

piątek, 19 kwietnia 2013

Opisuję się w 50 punktach

Hey. Dziś mam dla was mój opis w 50 punktach chyba będzie ciężko. Chcę wam podziękować za te 115 wyświetleń, tak wiem to tylko wyświ etlenia, które i tak większość jest przypadkowa ale nikt jeszcze nie hejtuje tych postów więc chyba nie są najgorsze. Zaczynam.
1) Jestem Beliebers i się tego nie wstydze.
2) lubie śpiewać
3) lubię tańczyć
4) bez muzy ani róż
5) uwielbiam mego psa
6) nie lubie kotów
7) kocham żelki
8) nie przepadam za bardzo za czekoladą
9) jestem dziwna
10) lubie moją klase i szkoda będzie sie rozejść do gimbazy
11) lubie gadać
12) przy każdym ruchu otacza mnie muzyka
13) bez przyjaciół, znajomych świat by nie istniał
14) nie założę szerokich spodni oprucz dresów
15) jestem tolerancyjna
17) uwarzam, że inne wcale nie jest dziwne
18) wera mówi na mnie 'puzzzzzi' hahaha
19) bomę sie pająków
20) nie lubie jak ktoś mnke zlewa
21) kocham lato
22) zmiany są dobre wystarczy chcieć je zaakceptować
23) nie obrażam się na długo
24) nie znosze jak ktoś sie wymądża i myśli, że wie wszystko
25) nie znosze jak nje mam z kim pisać/ gadać
26) nie lubie mojej wychowawczyni
27) uwielbiam owocowe lody
28) jestem chora na Bieber fever
28) choruje na.... coś na stałe
30) Nie lubie Weroniki (nie chodzi o ma loleczke)
31) Lubie... nie powiem kogo :)
32) prawie ciagle sie smieje
33) od jakiegos czasu czesciej siedze na skype niz na fb.
34) nie lubie jak jest zimno
35) wole jedzic autem niz srodkami tymi no wiecie o co mi chodzi
36) nie znosze moich braci (jeden chce mi spalic wlosy lol)
37) nie lubie sie nudzic
38) nie wychodze nigdzie bez pieniendzy nawet jak nie mam zamiaru niczego kupywac
39) Kocham ma bliska rodzine najbardziej na swiecie
40) jastem Amziswaggers
41) Jestem nawet, dosyc no dobra nie oszukujmy sie hahaha jestem rozzutna
42) nie znosze jak mi sie tablet rozladowuje
43) nie lubie jak moja loleczka ma focha
44) chyba za duzo siedze przy necie
45) lubie jesc suchy chleb (bez niczego ) nie wiem czemu
46) dam wszystkim wszystko ale moim braciom zero
47) nie lubie ludzi ktorzy podlizuja sie aby cos zyskac
48) uwielbiam male dzieci
49) lubie pisac malymi literkami (Pani mowi ze jestem sadystka ) hahahaha
50) Daze do tego aby byc soba
YEEEEH udalo sie z mala przerwa wyswietlen 122 hahaha fajnie dzieki za przeczytanie tego posta do konca do nastepnego.

MY BELIEBERS STORY

Cześć !! więc tak jk mówiłam w poprzednim poście teraz MY BELIEBERS STORY tylo
Kko zanim zaczne ma małtą uwagę - nie tolerujesz Biebera ?? nie czytaj tego nie potrzebnie zmarnujesz tą cenną chwile swego zycia a po co ?? . To tyle zaciekawionych zapfaszam do czytania .
Więc pierwszą styczność z Jusetinem miałam bodajże w drugiej klasie Zosia zaśpiewała mi kawałek piosenki jakiej ?? była to piosenka pt. 'baby' i wtedy pirwszy raz usłyszałam taki mały kawałeczek Jego piosenki hah pamiętam, że potom długo mruczałam ją sb. pod nosem, nie wiedziałam wgl. kto to Justin Bieber później Zosia pokazała mi w szkole jego zdzięcie hahahaa najlepsze jest to, że myślałam, na początku, że to brat jednej z koleżanek haha wtedy to Sandra się kłuciła z Zosią, że sandra go niezna, nke lubi haha oj ta druga klasa, dalej pamiętam jak by to było w czoraj haha jakoś nie długo po tym zdarzeniu byłam se na działeczce, którom mam zresztom do teraz usłyszałam jego piosenke i chciałam żeby leciała wiecznie pamiętam, że mój brat który teraz tak go hejtuje wgl. nie zwrócił na taa piosenkę uwagi była mu porostu obojętna. No i cco lubiałam go nie miałam nawet jakoś specjalnie durzo piosenek haha na tamtych fonusiach sie raczej nie dało i tak szczerze mówiąc to nie jestem pewna czy wgl. znałam jakieś inne jego pisenki.chyba nie. wtedy jakoś specjalnie się z tym nie obnosiłam nawet nie wiedziałam o nim praktycznie nic.Wtedy mi to wystarczało potem jak podroslam mialam jakos 10 lat nie wiecej (znowu bez polskich znakow ...przepraszam) szlam sb. z bratem tym drugim mlodszym on tez zdazyl juz go nie lubic darl sie na mnie cala droge zebym to wylaczyla ale co tam... no iszlam sb. normalnie i zaczepila mnie starsza o duzo starsza dziewczyna, usmiechnela sie do mnie i powiedziala : "ty tez lubisz Biebera... i dobrze nie wstydz sie tego, ja tez mam tu swojego Bieberka' (byla z chlopakiem) ucieszylam sie, bylo jeszcze lepiej. Pozniej uwarzalam sie za wielka fanke Biebera i wglebi duszy tak bylo tylko... ze moim zdanie robilam za malo jak na prawdziwa Beliebers (teraz tak pisze bo nie wiem jak to inaczej opisac wetedy nie wiedzialam ze jest cos takiego jak Beliebers ) wtedy mialam na fonie dalej tylko kilka piosenek ale za to sluchalam ich ciagle, towarzyszyly mi wszedzie nie wyobrazam sb. zycia bez muzyki a juz szczegulnie Jego i chyba kazdy wie o kogo mi tu chodzi noooo i tak lecialo, lecialo starzalam sie a moja Belieberowosc nie byla warta nazywania tego tak byla przecietna, nic szczegulnego. Dopiero od w zasadzie nie dawna zaczelam byc prawdziwa Beliebers czyli tak jak wszystkie Beliebers zaczelo sie jaranie kazdym slowem, ruchem, piosenka zaczelam wzrastac w wiare w Beliebers hahaha teraz nie ma takiej piosenki, ktorej bym nie lubiala (wiadomo zdarzaja sie wyjatki kiedy poprostu bardziej lubie inne od tej jednej ale tak jest tylko z jedna piosenka) nie mam też ulubionej dla mnie wszystkie są świetne.Długo dojrzewałam do tego aby wgl. uwarzać się za Beliebers nie było to na lewno z dnia na dzień trwało to około 5 lat więc to nie jest tak mało. Pamiętam, że kiedyś założyłam się z Damianem, on mówił, że za kilka lat nie będe pamiętała kto to wgl. Bieber od zakładu mineło 3 lata a ja z dnka na dzień bardziej go podziwiam za co ?? to właśnje On przkonał mnke, że marzenia się spełniają tylko trzeba wnie wierzyć, to on nauczył mnie, że warto być sobą a nie udawać kogoś kim się wcale nke jest, jako jeden z nke wielu artystów wspera swoich wielkich fanów w tym przypadku akurat Beliebers za to go poprostu uwielbiam moglabym tak wymieniac ale poco przeciez kazda Beliebers wie za co tak wlsciwie go ubustwia. Kazdy lubi go za co innego ja ?? za wszystko wiadomo zdazaly mu sie jakies wpadki ale trzeba pamietac ze on jest tylko czlowiekiem tak jak my wszyscy i nie mozna od niego wymagac czegos czego poprostu nie byl w stanie zrobic mowi sie ze Jus olal wszystkie Beliebers bo nie wyszedl do nich i nie usmiechal sie na M&G alee przeciez onn juz nie jest taki jak byl dawniej zmienil sie jasne nie usmiechna sie ale moze to bylo dla tego ze poprostu styluwa mu na to nie pozwalala hahaha nie wiem mial pewnie jakies powody za to po koncercie sie wzruszyl powiedzial, ze wroci ja mu wierze. Czasem sama sie wlasniciwie zastanawiam za co ?? za co ja go tak bardzo cenie i wtedy przypominam sb. te wszystkie zeczy, ktore robil dla wszystkich Beliebers, ale nie tylko bo co z tego, ze nie jestes Beliebers moze go poprostu lubisz za to jakim jest czlowiekiem ?? on robi to rowniez dla CB. wspiera kiedy potrzeba, wie kim jest i kim bedzie do konca zycia - SOBA i dlatego ja terz daze zeby byc soba nie tylko w domu w swoim pokoju jak jestem sam ale rowniez przy kolegach, znajomych, przyjecielach zeby idac ulica ludz zobaczyl cb. a nie podrube.Dobra ale zaczelam od jakiegos czasu wiecej myslec nie chodzi mi o nauke a refleksje moim zdaniem sie zmienilam i to bardzo od czasu kiedy chodzilam do tej drugiej klasy i dopiero poznawalam Biebera zmienilo sie moje podejscie do zycia i do wszystkiego innego ale zobaczylam to dopiero nie dawno jak ogladalam filimiki na yt Jusa, "wiem za co go uwielbiam' nawet kiedy czytam aska Amzi napotykam sie ciagle na pytania z Bieberem wkoncu to terz jest Beliebers ona odpowiada na pytania szczerze a nie jak niektorzy szczycom sie, uwarzaja sie za wielkie Belieberki a co w rzczywistosci ?? - nie wiedza o nim nic znaja jakies najpopularniejsze piosenki sluchaja ich na komurce podalabym jeden przyklad ale nie chce tez do konca wytykac ale powiem ogolnie : wiec moim zdaniem Beliebers nie staje sie z dnia na dzien a trzeba do tego dojrzec  jedna osoba jesdnego dnia go hejtowala i nie nawidzila a jak dostala ksiazke ktorom kupila dla szpanu w carrefour z nie cale 3 zl. wydana kiedy mial 16 lat i tak naprawde dopiero zaczynal hhahaha ale co tam i tak sie nia jaralysmy ale chodzi mi o to ze dopiero kidy dostala ta ksiazke zazela go lubic i uwarzac sie za Beliebers a przeciez tak jak juz mowilam Beliebers nie staje sie z dnia na dzien bo ok ja sie ciesze ze go lubi, ze wiara w niego sie rozrasta, ze ma jeszcze wiecej fanow, ciesze sie z jego sukceu akceptuje go takim jakim jest szkoda tylko, ze niektorzy poprostu nie potrafia tego zrozumiec jest to dla mnie przykre kiedy ktos mowi o nim w sposob nie wlasciwy askarza go za cos czego wlasciwie nie bylo a uslyszal to jak reszta z plotek ktore powstaja z - nie mam co powiedziec dopowiem cos zeby bylo ciekawiej, ta druga osoba przekreci to tak, jak jej wygodnie a inni tego sluchaja moje pytanie jest PO CO ?? po co sluchac bzdur ?? nie lepiej dowiedziec sie jak wlasciwie bylo naprawde ?. Ja kiedy ogladam jego filmiki czy slucham jego muzyki czuje cos nie zwyklego cos czego nie czuje przy piosenkach innych wykonawcow i to jest fajne. Jakos nie kryje sie z tym ze jestem Beliebers moim zdaniem nie musze bo jesli ktos mnie nie akceptuje, hhejtuje za to kim jestem to nie jest moj problem nie szukam przyjaciol ktorym sie cos we mnie nie podoba to nie znaczy ze nie lubie tez tych co nie lubia Biebsa ale te osoby nie lubia go poprostu, z jednej strony nie maja za co go nie lubicz kolei tez nie maja za co go lubic ok, poprostu nie podoba im sie jego muzyka ja nikogo nie zmuszam aby zara byli Beliebersami nie, to nie i juz.
Na tym chyba skoncze tego posta bo nie wiem wlasciwie co moge jeszcze dodac nie wiem tez jak bym miala wam to inaczej przedstawic mam nadzieje, ze wasze podejscie do niego chociaz troche sie zmienilo Dziekuje za przeczytanie tego calkiem nie ogarnietego posta do konca mam nadzieje ze sie podobalo     Do nastepnego posta :*
                                                                               

wtorek, 16 kwietnia 2013

moja loleczka - dedytek dla mego weruśśśśa

Takk wiem haha trzy posty jednego dnia hahah ale ten post jest dla l  iii taka mnie wyjątkowy... więc o czym właściwie  ?? haha dobre pytanie, więc będzie to post skierowany główinie do mojej naj naj naj loleczki hahahha zastanawiacie się teraz pewnie co to wgl. znaczy tak więc może następny post o tym  ?? haah i znowu będzie nieogarnięty cóż moje posty są takie jak ja ale... chyba właśnie o to chodzi nie ?? dobra ale nie o tym terazzz WERA to jest główny powód terażniejszego posta postu nie wiem lol hahhaha . Więc pewnie nie powiedziała bym tego tak normalnie prosto w oczy tak to właśnie zemną jest Boze znowu o czym innym...lol haha dobra dobra więc wera jest inna można z nią tak normalnie pogadać... czasem hahaha jest to number one jeśli chodzi o zwały, które zazwyczaj mam z nią no bo z kim innym  ?? więc jest normalnonienormalna hahaha nke wnikajcie, sprzeczamy się ... czasem ale to tak no wiecie na żarty, z nią jest tak fajnie, zwałowiście i... jest taką pozytywną osobą, działa na mnie nawet wtedy kiedy tego nie chce tak jak dziś pisałam że jest żle, i co  ?? godzina z lolką i uśmiech od ucha do ucha wystarczy z nią pogadać hahhahha nawet nie, wystarczy na n loleczki ią spojrzeć i jest ok i taka jest właśnie moja loleczka lolam ją na maxa i będe do osranej śmierci  mimo że kiedyś było inaczej to chyba wraca moja weruśśśsa loleczka moja za to ją właśnie kocham... za wszystko bo nawet Biebera przy mnie znosi hah na warunkach jakichś tam ale znosi. Takk właśnie jest całkiem innym człowiekiem i nawet potrafi sie CZASEM zachować jak ludź hahahha bierzcie z niej przykład. Pewnie nie powiedziała bym tego przy tb. więc mówie Ci teraz hah to wszystko dla Cb moja ty loleczko lolciam Cie. Uchchchc to koniec prosto z mego serduszka...  ;-)
lolciam Cie forever.
Takk dedytka skierowana do mej zwałowistej