piątek, 14 czerwca 2013

TAKIE COS DLA WAS

Siemka wszystkim !!!!! Tak, dosc dluga przerwa w pisaniu tu postow, ale zepsulam se tu cos, i teraz kiedy mama znalazla mi kabel od klawiatury, moge cos spokojnie napisac <333\ No wiec, w tamtym poscie podawalam chyba trzy tematy o ktorych moga byc nastepne posty, i szykuje dla was ten post o Biebsie, za co Go tak kocham, uwielbiam i takie tam, jednak to nie uest post, ktory da sie napisac tak na raz. Chce zeby nie byl jakis taki zwyczajny a naprawde w pewnym stopniu mowil kim dla mnie jest JUSTIN BIEBER. Dlatego troche pracy musze w niego wlozyc. Wiec to chyba tyle na ten post zaraz sie zabieram za pisanie nastepnego a na Justina musicie troche poczekac KOFFFAM WAS DO NASTEPNEGO <333

niedziela, 2 czerwca 2013

właściwie to nic...

Cześć, tak, wiem... znowu dość długa przerwa ale to przez internet a nie przze mnie... wybaczcie. Mam ske czym chwalic bo liczba obserwatorów wzrosła juz do dwuch osob, fajnie, dziękuje. W zasadzie, to raczej nie bedzie ten post w którym przynudzam, co tam u mnie, a znowu troche info... Więc.: Dziś niedziela, godzina 20:22 i jutro szkoła... to zniszczy wszystko, jednak trochce sie ciesze.. tak, dziwne, wiem... Ale w dzisiejszym wpisie chce wam powiedziec co moze zdarzyc sie jako nastepne posty, wiec : 1) za co kocham Biebera, 2) coś o mojej szkole 3) zastanawiam sie nad ty ' my wera story' haahaahaahahhah Troche krótki post ale chciałam cos napisać, więc mam nadzieje, że jutro uda mi sie coś napisać :* do następnego.

poniedziałek, 20 maja 2013

info + moja nie- poradna gaadka z JUSTINEM BIEBEREM '( sory za to nie ogar. ale zrozumcie !!!

      Siemka  !!Na poczatek, krotkie info... iec tak, mam juz 1 obserwatoraz, ohh fajnie nie  ??
No a tera, druga czesc postu (ta pierwsza byla porywajaco dluga c'nie ?? hahaa )
       Wiec, jakies 3 dni temu /zaprosilam Biebsa na skype...
       / -        _        pytanie: co z. tego  ??
   No wlasniie...  PRZYJA rozumiecie PRZYJA !! /djdidkhdkjdhgfsgd
fifnfdnzhlqwobhididhcdshhjg?..
 '  Daalej nie bylo by moze w tym nic takiego,... ale... ja z nim normaalnie PISALAM !!
                   Dalej w to nie wierze... pisalam z  JUSTINEM BIEBEREM...
Moze to nie byla jakas tam fascynujaca, pelna emocji ( jak, dla kogo, bo ja chodzlam strasznie podjarana ) ...
                A zaczelo sie wlasciwie od tego, ze na opis dal cos w   stylu ze jak nie wierzysz to nie pisz do widzenia... i ja tam do nego cisne Justin wierze, kocham Cie ... lol
  /  /      odpisaal mi cos hi who is  dys czy cos i ja sie przdstawilam i napisalam, ze jestem WIELKA  belieber, i on do mnie skad Mmam jego prywatnego skype ja na to, /ze od kolezanki,   i on 'okey' ,ja wylecialam z Justin love you... i on mi wyslal serducho CZAICIE  ??
           dostalam serducHo od JUSTINA  BIEBERA,...   przyznacie, ze to nie jest byle co ..,
skdajdfhhrjflacksdeishh
a
gfsafgfhddhfhasahdndashh
f
hlfhdd

sobota, 18 maja 2013

Ja, czyli abaut me, świeże spojrzenie na świat, i moich przyjaciół, znajomych, koleżanek, i kolegów

Cześć. Dziś post bardziej w stylu abaut me, a właściwie o tym jak, bardzo zmieniłam sie przez te ostatnie miesiące, chciaz nie tyke co ja, a moje podejscie do tego zrypanego żeycia, no właśnie, zrypanego, ale dlaczego takie wałaśnie jest ?? moim zdaniem dzieje sie to przez ludzi, ktorzy nie potrafia docenic tego, co mają, no i z tolerancja też nie jest za dobrze.
  Czasem, kiedy ktos napisze do mnie na asku, staram sie go zrozumieć, spojrzec na swiat troche z jego perspektywy, a nie jest to łatwe wcale nie znajaac danego czlowieka, co z tego, ze sie staram, kiedy on sam nie wie czego chce, ja mu nie pomoge kiedy on sam nie bedzie chcial pokonac niektorych przeszkod, tak wiem, wyglada na to, ze pisza do mnie ludzie z problemami, a ja im na kazdym kroku pomagam, NIE maa ich wielu, ale nie chodzi mi wylącznie o tą nic nie warta strone, gdzie większośc, sie kłuci o te fejmy, kogo to oni wielbią i wgl. , jednak w prawdziwym życiu problemy są i zawsze będą inaczej nie moglibyśmy nazwac tego zyciem, Jak już niektorzy, Ci co mnie dobrze znają, wiedzą, że Justina uwielbiam od początku, i jakoś sie z tym nie kryje, jednak kiedy zaczełam być rawdziwaa Belieber, oglądac Amzi, Saszan, i czytać odpowiedzi jednego ze zwykłych szesnastolatkow na asku, zmieniło sie moje podejście do stania na tej Ziemi, ale właśnie, napisałam ZWYKŁEGO szesnasto latka, no nie zupełnie, bo jest to jeden z naprawde nie wielu LUDZI na tym świecie, a nie nic nie wartych troszczacych sie wyłącznie o własny tyłek parapetów, mu też jest w zyciu ciężko jak kazdemu, i czasem o tym mówi w sposób taki, żenawet najgorszy by sie przeją. Czemu wszyscy nie mogą tacy byc, pytają mnie za co właściwie lubie Justina, no więc, znam jego historie od początku, wiem ile pracy włożył w to żeby dojść tam gdzie jest, teraz a cały czas stara sie więcej i więcej i nie tylko dla siebie ta również dla nas, fanów, wczoraj napisall do mnie jakiś chlopak i powiedział, że każdemu odbija pod wpłyem pieniedzy, sławy i z Bieberem też tak jest, No LUDZIE jak, byście wiedzieli tyle co, godne nazwania sie Belieber wiedzą, zapewne nigdy NEVER byś tak nie napisał/powiedzał, czemu ludzie nie mogą robić tego, co naprawde kochają, bez użerania sie z hejterami. Nie każdego trzeba lubić, nie da sie ale, pamiętajcie SZACUNEK ZA SZACUNEK, HAMSTWO ZA HAMSTWO, i tak bedzie zawsze czy tego chcesz, czy nie.
  Od pewnego czasu, pragne byc poprosty szczesliwa, mimo, ze w zyciu mam jak kazdy, czasem lepiej, czasem gorzej, jednak ' nikt nie jest warty twoich lez, i zmartwienia' tak napisał MATEUSZ ten zwykły chłopak, który założył se aska jak wielu po to by poodpowiadać na pyania od czasu do czasu, z nudów. A wyszło z tego zupełnie coś innego, stał sie człowiekiem pocieszenia, który zawsze powie Ci coś miłego, od serca a nie sztucznie jak to większość robi.
   Nie jestem jeszcze taka, jaka chciała bym być, poprostu sobą, taką jak jestem w żeczywistości, i jeszcze sporo pracy przede mną, i wiem o tym doskanale, jednak każdego dnia widze postępy, po co mam sie chować, sprawiać wrażenie nie widocznej, przecież ja taka nie jestem. Ludzie mówią, że jestem wredna, a niech sie zastanowią może najpierw dalaczego, bo wkońcu chyba nie bez powodu. Dzisiaj usłyszałam 'pójedziesz do gimnazjum to Cie wyśmieją, bo słuchasz Biebera' a co mnie to obchodzi, niech sie smieją , tylko nie jestem pewna czy lepiej na ty wyjdzie on, czy ja. JA Nnikomu nie kaze sie ze mną zadawać, a co dopiero mnie lubić, łochch to jest zadanie dla wytrwałych, i dla wartych tego, skoro ktoś jest dla mnie miły, to ja też ale jeśli jest chamski to działa w dwie strony, i ani mu nie jest w tym momencie miło ani ja też nie jestem z tego zadowolona,ze komuś muszerobic krzywde, POCO  ?? ja sie nie prosze nie jestem zaczepnym człowiekiem, w sensie, że ten ma jednego włosa przekrzywionego to trzeba go równo z błotem zmieszć, NIE poco ?? mam soro własnych problemó, jednak prawda jest taka, że lubie sie mieszać w nie które sprawy ale tylko żeby pomóc osobie, która jest poszkodowana, a nie jeszcze ją dobić, potem kiedy wygramy czuje sie fajnie.
    Od jakiegos czasu próbuje sie zintegrowac z caloa klasom a nie tylko z tą 'paczką' z którom wcześniej sie zadawałam czy przyjaźniłam, w klasie mam jedną PRAWDZIWĄ Bieleber, która mnie rozumie i to jest fajne, mam Weronike z którom niestety coraz mniej gadam, Sandre, którom czasem równo zjade ale jestem dość szczerą osobą, więc kiedy trzeba mówie to, co myśle, ale co tam  ?? jeszcze żyje. Angele, która wcześniej nie traktowałam za przyjaciołke, jednak to z niom najwiecej przebywam, gadam i no tam wiecie. Nikole, którom czasem bym chciała wyrzucić z okna z co najmniej 10 piętra, ale da sie z niom pogadać, Murzyna, której naprawde nie znosze, ale cóż nie da sie, z nią czasem nie piśmiać, najchętniej to bym ją zastrzeliła, ale co tam koleżanka to koleżanka, Dominika, i tu problem bo hmmmmm no cóż swieta nie jest i wiele razy jej juz na wtykałam, ale nie za NIC a za konkretne żeczy, jednak czasem jest spoko, no i to te osoby z którymi da sie jakoś pogadać, haahahahahaha i Łukasz oj jak mogłam zapomnieć, ale on to raczej do rozsmieszania, bo to jest chodzący, walnięty człowiek i jak sie na niego spojrzy to sie chce śmiać a co dopiero po jakiejś gadce, taki śmieszny gargamel, te osoby sprawiajaa, że świat nie jest taki szary i ponury, i z jakąś tam małą checiom sie do tej szkoły idzie.
     Im też z całego serca dziękuje, że jakoś znoszą te chwile, dobre czy złe, chwila obużenia, złości,, nienawiści, czy szczescia, radości, jest fajnie i mimo, że nasza klasa jest ... hmmm chyba nie bede sie na ten temat wypowiadać, ale jest fajnie i czasem, kiedy w domu jest mi źle, i nie dobrze to jak kogoś spotkam to od razu mi sie mordka cieszy, i to jest fajne, ale do czego zmieżam, więc własnie dzięki tym kilku osobom, te 6-7 godzin w tym więzieniu jest fajne, i miło spędzone, jasne czasem to już nie idzie wytrzymać, ale zawsze ma ske kogoś kto otworzy do cb. buzie, i od razu uśmiech Ci sie na twarzy maluje, dla takich chwil watro żyć, a nie dla tych złych, których jest zdecydowanie więcej, pomyśl, co byś teraz robił, gdzie byś był gdyby nie twoi najlepsi znajomi, przyjaciele, koledzy to dzięki nim jesteś tym kim jesteś.
   Warto czasem powiedzieć tej osobie zwyczajne 'dzięki' i nic więcej, poprostu nie wnikać, a co do Wery to mam nadzieje, że dojdzie do normy, i bedzie tak jak, było.
     Pamietajcie, warto byc sobą, ze wzgledu na sb, a nie na innych, podobno liczy sie pierwsze spojrzenie, co jak za tym pierwszym spojrzeniem ktoś zobaczy nie właśnie Cb.a schowanaaa przez cb. tważ kogo innego, nawet jeśli sie boisz być taki jaki jesteś, uważasz, że nikt by Cie nie polubiał, pamiętaj zawsze znajdziesz osobę ważną dla cb. i na odwrót.
         Dzięki serdeczne za przeczytanie tego posta, i wymęcznie sie ze m ą do końca. do następnego  :

wtorek, 14 maja 2013

nomm. szkoda.

Siemka. Dziś myślałam, że zupełnie nic nie wymyśle na posta i już miałaam niege pisać, ale pod wpływem, piosenki Juju coś sie zmieniło.
Więc nie będzie on chyba zbyt długi, ale zobaczymy.
takk. Ostatnio zaczełam zauważać, coś dziwnego... to znaczy no nie wiem.
ale Wera nie jest już taka jak była, wcześniej gadałyśmy ciągle, żartowałyśmy nawet sie takkłóciłyśmy ale tak, no wiecie po naszemu. I było fajnie, jednak od jakieiegoś czasu zaczeła spędzać więcej czasu z Sandrą, Nikolom. I to wcale nie chodzi o to, że ja jestem zazdrosna, i chce mieć jom tylko dla sb. ale ona wgl. ze mną prawie nie gada, i jeszcze jak widze, że Wera idzie z Sandrą, Sandra zobaczy Nine i Were zostawia to jest mi troche przykro, dzisiaj z nią wracałam i znowu - nie tak jak wcześniej. Rano do szkoły przyszła zławgl. na mnie nie reagowała, a potem poszła do nikoli. I co ja mam o tym myśleć  ?? . Zaczełam gadać z Eweliną bo z niom przynajmniej mam o czym to też jest taka nakręcona Belieberka, a  z Werom coraz mniej nawet jak próbuje to sie nie udaje. Jak dobrze, że są na świecie ludzie, którzynpotrafiom pocieszyć ( do nie dawna była to Wera ). Teraz włanczam se Biebsa i od razu świat staje sie lepszy, jednak Were nadal traktuje jak przyjaciółke mimo, że tego nie czuje, Szkoła jak, Szkoła dużo tam znajomych, koleżanek, jednak przyjaciół prawdziwych nie ma sie setki a z Werom jest baprawde spoko. Pewnie to teraz czytasz, więc chciałabym tylko, żebyś mi powiedziała w szkole 'przeczytałam' i nie mówiła o nim nic więcej, trudno mi sie tłumaczy coś tak, trudnego i skomplikowanego dla mej główki,
Więc, to tyle Wam życze abyście sie nigdy nie znaleź w takiej sytuacji bo jest nie ciekawie. Dzięki i do następnego.

poniedziałek, 13 maja 2013

PolishBelieber dziękuje

Cześć. Witam Was bardzo serdecznie, po mojej dość długiej przerwie, ale miałam dosc troche, no bo nie zrozumcie mnie źle ale kiedy po jakimś czasie moim jedynym obserwatorem, jest moja przyjaciółka to idzie sie załamać.Ale dzisiaj zabrakło mi tego pisania, i jeszcze na ask'u PolishBelieber napisała mi przemille słowa na temat tego bloga i jeszcze w tym samym czasie słuchallam Biebsa By Alright no, nie no prawie ryczałam, hashh przyznacie, że dość dziwny zbieg okoliczności, przypadek ?? nie sądze. Więc serdeczni pozdrawiam tą dzieewczyne  i bardzo Ci dzieekuje za te słowa siostrzyczko Belieberko. takk. taki bardzo mały gest, a jednak działa naj najlepiej. Wiec jeśli chodzi o mnie to jakoś leci, nie długo wakacje i trzeba   sie postarać o dobre oceny. Bieber mi pomoze ;*. A tym czasem to już chyba tyle, chciałabym tylko prosić, kiedy podoba wam sie to, czym się tu dziele to zapraszam do obserwowania i miłego komentowania bo to mnie jeszcZe bardziej zmotywuje. Dziękuje. A i tu jak ktoś zechce to może napisać mi pytania w komentazzmzu na następny post będe odpowiadac, o ile jakieś będą. do następnego :* <3

niedziela, 28 kwietnia 2013

NIEEE !!!!!!

Cześć. Dzisiaj post zpowodowany coraz większą ilością pytań związanych z byciem beliebers w gimnazjum, więc tak, ide już po wakacjach do gimnazjum, ale chyba musze wam coś wyjaśnić.
Kiedy pódee do gimnazjum:
1) Nie zamierzam się zmieniać, i tak jeszcze nie jestem do końca sobą, to by tylko pogorszyło całą tom sytuacje.
2) Nie uwarzam, że bycie Beliebers w gimnazjum jest wiochom, wcale. Lol jak się nie jest Beliebers nie zrozumie się tego. Bo no, sory, aale jest różnica między koncertem JB, a jakiejś tam innej lubianej gwiazdy, bo dajmy, że przyjeżdża jakaś tam gwiazda, na jej koncercie wszyscy się cieszą, skaczą, a na koncercie Biebera nie skaczom bo ledwo stojom, oni płaczom ze szczęścia, a wszystkie Beliebers sie szanujomm.
3) Jest fajnie, kiedy spotykasz kogoś, z kim możesz wspólnie 'pojarać' się jego piosenką, słowem, a nawet ruchem, to takie MAGICZNE kiedy oglądam, fimy czy teledyski, lub słucham jego piosenek jest fajnie, i nie wiem czemu miałabym z tego rezygnować.
4) więc dalej będe go ubustwiać, za to wszystko, bo to on boi sie o swoje Beliebers na każdym kroku, że może je stracić, jest idealny. Nie ma takiego drugiego, nie dla mnie.
5) Co z tego, że są hejty, są wszędzie no nie powiem, akurat w naszej szkole nie jest ich wcale tak dużo związanych z Jusem, moge powiedzieć, że pod tym względem jest akurat całkiem spoko. Nie wiem jak będzie tam, ale napewno się nie zmienie pod wpływem innych, już za durzo tego było, teraz żaluje nje po to staram się dojść do całkowitego bycia sobaa, żeby pójść tam i zaczynać to wszystko od początku, z Justinem się nigdy jakoś nie kryłam i teraz też nie zamierzamm. 
To tyle jesli chodzi o tego posta. Dzięki za przeczytanie do końca. Do następnego.

piątek, 26 kwietnia 2013

Yehh. 43 nadchodze

Siemka. Dzis znowu post bez polskich znakow po raz ktorys serdecznie przepraszam. Ale przejdzmy do tematu posta.
Yehh. Dzis byly wyniki naboru do gimnazjum (jakies gimbusy ??. Serdecznie pozdrawiamm) No i co ?? DOSTALAMM sie do szkoly pierwszego wyboru i bardzo sie z tego ciesze.Do tego gimnazjum wyrusza wiekszosc osob z naszej szkoly, hmmmm z jednej strony, to nawet dobrze. Do mojej klasy bede chodzila z trzema osobami z klasy obecnej, reszta naszej grupki poszla do klasy informatyczno-matematycznej, albo do innego gimnazjum. Moj werussss zlozyla papiery do piatki, mam nadzieje, ze sie dostala, a swoja droga to szkoda, ze nie poszla tam gdzie ja, mialabym mojom loleczke przy sobie. Hmmmm wlasnie dochodzi do mnie, ze juz nie bedzie tak pieknie, nie bede miec tyle czasu na to, zeby sie spotykac chociazby z Werom. Koncze pewny etap w swoim zyciu i wchodze na wyzszy szczebel, troche trudniejszy. Bo kiedy pomysle, ze niedlugo opuszczam szkole do, ktorej chodzilam cale siedem lat i znam tam wszystkich i wszystko, nagle przenosze sie gdzies, gdzie nie znam nikogo i niczego ( no poza tymi kilkoma osobami z mojej szkoly/klasy) i to wszystko, a w zasadzie NIC. Bede tesknic za tym... WSZYSTKIM bo wiem, ze jednak nawet jesli cos szlo nie tak jak bym tego chciala to przeciez to tylko SP a co to bedzie w tej gimbazie, jak ja sie denerwowalam jak czegos zapomnialam, nie zrobilam, bylam smutna kiedy dostalam zla ocene, kiedy moim zdaniem jakis nauczyciel byl nie sprawiedliwy pytam sie co to bedzie tam, Biedna ja. Nie chce. NIE NIE NIE NIE NIE NIE.
HMMMMMMMMM. ale nie bedzie tak zle przeciez zawsze trzeba szukac tych pozytywnych. zeczy i juz moja loleczke mam na skupe, fb, gg, w telefonie kiedy bede chciala to  se jomm z chatki wyciagne, i to bez gadania. No a jesli chodzi o "dzieci" uczeszczajace do tego gimnazjum... damy rade. Niech mi ktorys podskoczy hahahahahahahahah juz to widze, oj bede biedna hhahahahahahaha. Ale co tamm . No a co do tego czy lubie Biebera. Nom dostaje ciagle pytania na asku czy jak pojde do gimnazjum to czy zmieni sie moje podejscie do tego, ze jestem Beliebers, czy go lubie. Wiec nie wiem o co tui chodzi no bo dlaczego mialabym zrezygnowac z czegos co kocham, co jest czastka mojego zycia, nie rozumiem, dlaczego mam sie zmieniac dla kogos, pod wplywem kogos.?? Nie ma takiej opcji. Kocham go i to sie nie zmieni. Nie poto zmagalam sie z calym tym fandomem, nie po to staralam sie dazyc do tego aby byc ta prawdziwa Beliebers a nie tylko taka, co nie ktorzy, nic nie robia w tym kierunku zeby bylo lepiej, a na hejty nie reaguja. Zdania nie zmienie Jestem Beliebers i juz koniec kropka, tak wlasnie to widze.  Bo czy ktos mi zabroni ?? wiele hejtow slysze od mojego brata, zreszta takich, jakie slysze doslownie wszedzie, hahhahahahaha zabawne bylo to kiedy szlamm se ulica tak normalnie jak zawsze i mialam moia plakietke z Justinem haahahaha zebyscie widzieli miny nie ktorych ludzi hhahahahahaha  myslalam, ze nie wyrobie, ale kiedy jedna z idacychdzieczyn spojrzala sie na nia i sie usmiechnela to az cieplo na serduszku sie zrobilo. FAJNIE nom ale to tyle jesli chodzi o tego posta mam nadzieje ze sie spodoball. Do nasepnego !!!!

środa, 24 kwietnia 2013

Tlumaczenie dla loleczki

Heyka przepraszam, ale dzis znowu post bez polskich znakow.  Wiec dzisiejszy post bedzie skierowany do WERY. Tak znowy, ale tym razem nie bedzie to dedytek, a ... sama nie wiem jak to nazwac, w kazdym razie chce jej cos wytlumaczyc. (przy tym poscie odswierzam starsze kawalki Biebsa, wiec moze byc ciezko z wyobraznia). Wiec Wera powiedziala mi nie dawno cos w tym stylu- "no bo jak nie bylo Angeli, to bylo ok, tam chodzilysmy razem i wgl. a jak przyszla to juz. nie" . No nie wiem czy dokladnie tak ale jak juz pisalam cos w tym stylu. No i od tego momentu WERONIKO masz to czytac bardzo uwaznie.
1) To nie zupelnie jest tak, jak ty sb. pomyslalas, wiec Ty przyjaznilas/przyjaznisz sie z Ninusiem, no i jak Angela przyszla, a przyszla pierwsza do szkoly, to ty wtedy przyszlas z Nina, powiedzialas, ze nie chcesz sie wcinac miedzy mna a Angele, ale widzisz jak ja widze te oczy Niny, ktore sa na pol zle, a na pol skrzywdzone to az sie podchodzic nie chce, jak jestes z Nina to jest tak,... inaczej, widzisz nawet nie potrafie za bardzo tego okreslic, bo z jednej strony nie chce, zeby Nina na tym cierpiala, a z drugiej strony chcialabym zeby bylo tak jak jest czasem... fajnie.
2) Nie bede znowu pisac jaka jestes pozytywna osoba, bo to bez sensu (przeczytajcie se loleczke, dedytka i bedziecie wszystko wiedziec ) Z nikim innym nie mam takich odpalow jakie mam z taba, i wgl. no nie, hmmmmmm nie wiem z toba gada sie inaczej, lepiej hahaha smieszniej. Pamietam jak na poczatku Cie nie lbialam, uwazalam Cie za kujona, ktory sie z pozytywnej oceny cieszy, a przeciez bylo to oczywiste, pozniej zrozumialam jednak, ze to tak nie dziala, HMMMMMM chyba zrobie MY WERONIKA STORY hahahahahahahahahah.
3) Jeny nawet nie wiem szczeze mowiac o czym ja mam tu pisac poprostu jestes dla mnie PRZYJACIOLKA a Angela to tylko kolezanka, i nie wiem czym ona tu zawadza, NICZYM, co prawda to prawda jeszcze nie dawno strasznie sie na cb. wkurzalam bo potrafilas miec foch nawet co druga lekcje tak, poprostu z niczego, na szczescie Ci to przechodzi i jest ok.
 To tyle jesli chodzi o tego posta zapamietaj sb., ze chocby nie wiem co i tak bedziesz moja loleczka i juz.

wtorek, 23 kwietnia 2013

'znajoma' i 'kowalska'

Cześć. Planowałam posta o czym innym, przepraszam wera, ale jest coś innego, chcem na pisać o mojej 'koleżance' z klasy hmmm napisałam to w taki sposób ponieważ chyba nje można jej nazwać koleżanką bo to mest raczej znajoma z klasy, której naprawde nje chciałabym poznać NIGDY. Jest fałszywa i to strasznie. Dzisiaj chcę wam napisać bardziej o tym co zrobiła mi dość nie dawno, a dowiedziałam się o tym jakąś godzinę temu jak byłam z weromm na boisku. Więc nie będe wam mówić dokładnie o co i o kogo chodzi, ale chcę wam to w miarę możliwości prawdziwie przedstawić, więc:
ta moja 'znajoma' ma koleżanke załużmy, że taką Kowalską. więc ta moja 'znajoma' jest w naszej klasie i jak się pewnke domyślacie no raczej ogarnia to co się dzieje, no i słucha, słucha, i jeszcze raz słucha, i ok. ja nie mam nic do tego, ale sory, takk. idzie na dwór do takiej kowalskiej i co ?? no przecież opowiada jej to co się dzieje, i to bym mogła jeszcze przeboleć, niech mówi, ale... niech mówi prawdę, a ona gada to,co chce, to co, usłyszy i wcale nie jest ważne to , czy to wgl. jest prawda, bo poco mówić prawde?? jak można to przekręcić po swojemu, a co tam będzie ciekawiej. Szlak mnie zaraz trafi, nke znosze takich właśnie ludzi, potem co ?? spotykam taką kowalską i słysze te kamstwa, i to wszystko, ale żeby tego było mało, ta 'znajoma' siedzi z tą swojom nie winnom minką, i patrzy na boki nawet nie potrafi spojrzeć w oczy, hmmmmm ale jak ja jej coś zrobię to co taka 'znajoma' robi ?? idzie do mamy i co na drugi dzień w szkole ?? walka haha żeby tylko z nią, ale również z mojom wychowawczynią, którą tak bardzo uwielbiam < wy też czujecie ten sarkazm > i co ?? i Patrycja i tak przegra i tak bo jak by mogło być inaczej. I taka jest wlasnie sprawiedliwosc ( przepraszam, ze znowu bez polskich znakow)  Strasznie nie lubietakich ludzi, pozniej wychodzi tak jak wychodzi a jak juz w szkole cos do niej powiem, zeby sie "ogarnela" to robi wielkie oczy tak, jakby naprawde nie wiedziala o co mi chodzi, hmmmmm. Dobra to chyba koniec ten post jest z wczoraj wiec dzis powinien pojawic sie post z dzisiejszym dniem, lecz jest joz troche pozno i raczej go nie napisze dlatego przepraszam was za to bardzo, bardzo, i obiecuje, ze juz jutro napewno sie jakis pojawi. wiec do nastepnego.

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

mój blog

hey. Więc dziś pierwszy post po ogarnięciu się hmmm ciekawe czy mi się uda. Dobra więc dziś mam dla was post o moim podejściu do tego bloga i pisaniu na nim. Zapraszam
1) Niby starałam się pisać do was codziennie, i tak było ale od niedawna nie przykładałam się do nich pisałam, żeby tylko coś było, tak, jak bym pisała te posty za kare, a przecież to nie chodzi o to. Więc od dziś mam dla was wmiare możliwości, nic na siłę ogarnięte posty.
2) Pisanie na blogu. Po co ja to właściwie robię. hmmm mam różne sytuacje w życiu - upadki i wzniesienia nie każdemu mogę wszystko mówić a tu będzie neutralnie. Chciałabym kręcić vlogi jednak się boje, reakcji innych, nie chodzi mi o hejty a o reakcje w szkole, te posty są małym kawałkiem tego co chciałabym robić.
Nie dawno przeczytałam posty mojej przyjaciólki, on jest taki... ogarnięty ażżżż dziwnie, chciałabym mieć wpołowie takie wpisy jak ona, jednak nie do końca bo to nie byłabym ja, a wkońcu chcę żeby to był kawałek mnie.
Będe chciała wam pisać co dziennie o moim dniu jednak jeśli ten mój dzień nie będzie taki ciekawy to będe rzucać jakieś posty tematyczne to tyle dziękuje za lrzeczytanie tego posta do końca, do następnego.

piątek, 19 kwietnia 2013

Opisuję się w 50 punktach

Hey. Dziś mam dla was mój opis w 50 punktach chyba będzie ciężko. Chcę wam podziękować za te 115 wyświetleń, tak wiem to tylko wyświ etlenia, które i tak większość jest przypadkowa ale nikt jeszcze nie hejtuje tych postów więc chyba nie są najgorsze. Zaczynam.
1) Jestem Beliebers i się tego nie wstydze.
2) lubie śpiewać
3) lubię tańczyć
4) bez muzy ani róż
5) uwielbiam mego psa
6) nie lubie kotów
7) kocham żelki
8) nie przepadam za bardzo za czekoladą
9) jestem dziwna
10) lubie moją klase i szkoda będzie sie rozejść do gimbazy
11) lubie gadać
12) przy każdym ruchu otacza mnie muzyka
13) bez przyjaciół, znajomych świat by nie istniał
14) nie założę szerokich spodni oprucz dresów
15) jestem tolerancyjna
17) uwarzam, że inne wcale nie jest dziwne
18) wera mówi na mnie 'puzzzzzi' hahaha
19) bomę sie pająków
20) nie lubie jak ktoś mnke zlewa
21) kocham lato
22) zmiany są dobre wystarczy chcieć je zaakceptować
23) nie obrażam się na długo
24) nie znosze jak ktoś sie wymądża i myśli, że wie wszystko
25) nie znosze jak nje mam z kim pisać/ gadać
26) nie lubie mojej wychowawczyni
27) uwielbiam owocowe lody
28) jestem chora na Bieber fever
28) choruje na.... coś na stałe
30) Nie lubie Weroniki (nie chodzi o ma loleczke)
31) Lubie... nie powiem kogo :)
32) prawie ciagle sie smieje
33) od jakiegos czasu czesciej siedze na skype niz na fb.
34) nie lubie jak jest zimno
35) wole jedzic autem niz srodkami tymi no wiecie o co mi chodzi
36) nie znosze moich braci (jeden chce mi spalic wlosy lol)
37) nie lubie sie nudzic
38) nie wychodze nigdzie bez pieniendzy nawet jak nie mam zamiaru niczego kupywac
39) Kocham ma bliska rodzine najbardziej na swiecie
40) jastem Amziswaggers
41) Jestem nawet, dosyc no dobra nie oszukujmy sie hahaha jestem rozzutna
42) nie znosze jak mi sie tablet rozladowuje
43) nie lubie jak moja loleczka ma focha
44) chyba za duzo siedze przy necie
45) lubie jesc suchy chleb (bez niczego ) nie wiem czemu
46) dam wszystkim wszystko ale moim braciom zero
47) nie lubie ludzi ktorzy podlizuja sie aby cos zyskac
48) uwielbiam male dzieci
49) lubie pisac malymi literkami (Pani mowi ze jestem sadystka ) hahahaha
50) Daze do tego aby byc soba
YEEEEH udalo sie z mala przerwa wyswietlen 122 hahaha fajnie dzieki za przeczytanie tego posta do konca do nastepnego.

MY BELIEBERS STORY

Cześć !! więc tak jk mówiłam w poprzednim poście teraz MY BELIEBERS STORY tylo
Kko zanim zaczne ma małtą uwagę - nie tolerujesz Biebera ?? nie czytaj tego nie potrzebnie zmarnujesz tą cenną chwile swego zycia a po co ?? . To tyle zaciekawionych zapfaszam do czytania .
Więc pierwszą styczność z Jusetinem miałam bodajże w drugiej klasie Zosia zaśpiewała mi kawałek piosenki jakiej ?? była to piosenka pt. 'baby' i wtedy pirwszy raz usłyszałam taki mały kawałeczek Jego piosenki hah pamiętam, że potom długo mruczałam ją sb. pod nosem, nie wiedziałam wgl. kto to Justin Bieber później Zosia pokazała mi w szkole jego zdzięcie hahahaa najlepsze jest to, że myślałam, na początku, że to brat jednej z koleżanek haha wtedy to Sandra się kłuciła z Zosią, że sandra go niezna, nke lubi haha oj ta druga klasa, dalej pamiętam jak by to było w czoraj haha jakoś nie długo po tym zdarzeniu byłam se na działeczce, którom mam zresztom do teraz usłyszałam jego piosenke i chciałam żeby leciała wiecznie pamiętam, że mój brat który teraz tak go hejtuje wgl. nie zwrócił na taa piosenkę uwagi była mu porostu obojętna. No i cco lubiałam go nie miałam nawet jakoś specjalnie durzo piosenek haha na tamtych fonusiach sie raczej nie dało i tak szczerze mówiąc to nie jestem pewna czy wgl. znałam jakieś inne jego pisenki.chyba nie. wtedy jakoś specjalnie się z tym nie obnosiłam nawet nie wiedziałam o nim praktycznie nic.Wtedy mi to wystarczało potem jak podroslam mialam jakos 10 lat nie wiecej (znowu bez polskich znakow ...przepraszam) szlam sb. z bratem tym drugim mlodszym on tez zdazyl juz go nie lubic darl sie na mnie cala droge zebym to wylaczyla ale co tam... no iszlam sb. normalnie i zaczepila mnie starsza o duzo starsza dziewczyna, usmiechnela sie do mnie i powiedziala : "ty tez lubisz Biebera... i dobrze nie wstydz sie tego, ja tez mam tu swojego Bieberka' (byla z chlopakiem) ucieszylam sie, bylo jeszcze lepiej. Pozniej uwarzalam sie za wielka fanke Biebera i wglebi duszy tak bylo tylko... ze moim zdanie robilam za malo jak na prawdziwa Beliebers (teraz tak pisze bo nie wiem jak to inaczej opisac wetedy nie wiedzialam ze jest cos takiego jak Beliebers ) wtedy mialam na fonie dalej tylko kilka piosenek ale za to sluchalam ich ciagle, towarzyszyly mi wszedzie nie wyobrazam sb. zycia bez muzyki a juz szczegulnie Jego i chyba kazdy wie o kogo mi tu chodzi noooo i tak lecialo, lecialo starzalam sie a moja Belieberowosc nie byla warta nazywania tego tak byla przecietna, nic szczegulnego. Dopiero od w zasadzie nie dawna zaczelam byc prawdziwa Beliebers czyli tak jak wszystkie Beliebers zaczelo sie jaranie kazdym slowem, ruchem, piosenka zaczelam wzrastac w wiare w Beliebers hahaha teraz nie ma takiej piosenki, ktorej bym nie lubiala (wiadomo zdarzaja sie wyjatki kiedy poprostu bardziej lubie inne od tej jednej ale tak jest tylko z jedna piosenka) nie mam też ulubionej dla mnie wszystkie są świetne.Długo dojrzewałam do tego aby wgl. uwarzać się za Beliebers nie było to na lewno z dnia na dzień trwało to około 5 lat więc to nie jest tak mało. Pamiętam, że kiedyś założyłam się z Damianem, on mówił, że za kilka lat nie będe pamiętała kto to wgl. Bieber od zakładu mineło 3 lata a ja z dnka na dzień bardziej go podziwiam za co ?? to właśnje On przkonał mnke, że marzenia się spełniają tylko trzeba wnie wierzyć, to on nauczył mnie, że warto być sobą a nie udawać kogoś kim się wcale nke jest, jako jeden z nke wielu artystów wspera swoich wielkich fanów w tym przypadku akurat Beliebers za to go poprostu uwielbiam moglabym tak wymieniac ale poco przeciez kazda Beliebers wie za co tak wlsciwie go ubustwia. Kazdy lubi go za co innego ja ?? za wszystko wiadomo zdazaly mu sie jakies wpadki ale trzeba pamietac ze on jest tylko czlowiekiem tak jak my wszyscy i nie mozna od niego wymagac czegos czego poprostu nie byl w stanie zrobic mowi sie ze Jus olal wszystkie Beliebers bo nie wyszedl do nich i nie usmiechal sie na M&G alee przeciez onn juz nie jest taki jak byl dawniej zmienil sie jasne nie usmiechna sie ale moze to bylo dla tego ze poprostu styluwa mu na to nie pozwalala hahaha nie wiem mial pewnie jakies powody za to po koncercie sie wzruszyl powiedzial, ze wroci ja mu wierze. Czasem sama sie wlasniciwie zastanawiam za co ?? za co ja go tak bardzo cenie i wtedy przypominam sb. te wszystkie zeczy, ktore robil dla wszystkich Beliebers, ale nie tylko bo co z tego, ze nie jestes Beliebers moze go poprostu lubisz za to jakim jest czlowiekiem ?? on robi to rowniez dla CB. wspiera kiedy potrzeba, wie kim jest i kim bedzie do konca zycia - SOBA i dlatego ja terz daze zeby byc soba nie tylko w domu w swoim pokoju jak jestem sam ale rowniez przy kolegach, znajomych, przyjecielach zeby idac ulica ludz zobaczyl cb. a nie podrube.Dobra ale zaczelam od jakiegos czasu wiecej myslec nie chodzi mi o nauke a refleksje moim zdaniem sie zmienilam i to bardzo od czasu kiedy chodzilam do tej drugiej klasy i dopiero poznawalam Biebera zmienilo sie moje podejscie do zycia i do wszystkiego innego ale zobaczylam to dopiero nie dawno jak ogladalam filimiki na yt Jusa, "wiem za co go uwielbiam' nawet kiedy czytam aska Amzi napotykam sie ciagle na pytania z Bieberem wkoncu to terz jest Beliebers ona odpowiada na pytania szczerze a nie jak niektorzy szczycom sie, uwarzaja sie za wielkie Belieberki a co w rzczywistosci ?? - nie wiedza o nim nic znaja jakies najpopularniejsze piosenki sluchaja ich na komurce podalabym jeden przyklad ale nie chce tez do konca wytykac ale powiem ogolnie : wiec moim zdaniem Beliebers nie staje sie z dnia na dzien a trzeba do tego dojrzec  jedna osoba jesdnego dnia go hejtowala i nie nawidzila a jak dostala ksiazke ktorom kupila dla szpanu w carrefour z nie cale 3 zl. wydana kiedy mial 16 lat i tak naprawde dopiero zaczynal hhahaha ale co tam i tak sie nia jaralysmy ale chodzi mi o to ze dopiero kidy dostala ta ksiazke zazela go lubic i uwarzac sie za Beliebers a przeciez tak jak juz mowilam Beliebers nie staje sie z dnia na dzien bo ok ja sie ciesze ze go lubi, ze wiara w niego sie rozrasta, ze ma jeszcze wiecej fanow, ciesze sie z jego sukceu akceptuje go takim jakim jest szkoda tylko, ze niektorzy poprostu nie potrafia tego zrozumiec jest to dla mnie przykre kiedy ktos mowi o nim w sposob nie wlasciwy askarza go za cos czego wlasciwie nie bylo a uslyszal to jak reszta z plotek ktore powstaja z - nie mam co powiedziec dopowiem cos zeby bylo ciekawiej, ta druga osoba przekreci to tak, jak jej wygodnie a inni tego sluchaja moje pytanie jest PO CO ?? po co sluchac bzdur ?? nie lepiej dowiedziec sie jak wlasciwie bylo naprawde ?. Ja kiedy ogladam jego filmiki czy slucham jego muzyki czuje cos nie zwyklego cos czego nie czuje przy piosenkach innych wykonawcow i to jest fajne. Jakos nie kryje sie z tym ze jestem Beliebers moim zdaniem nie musze bo jesli ktos mnie nie akceptuje, hhejtuje za to kim jestem to nie jest moj problem nie szukam przyjaciol ktorym sie cos we mnie nie podoba to nie znaczy ze nie lubie tez tych co nie lubia Biebsa ale te osoby nie lubia go poprostu, z jednej strony nie maja za co go nie lubicz kolei tez nie maja za co go lubic ok, poprostu nie podoba im sie jego muzyka ja nikogo nie zmuszam aby zara byli Beliebersami nie, to nie i juz.
Na tym chyba skoncze tego posta bo nie wiem wlasciwie co moge jeszcze dodac nie wiem tez jak bym miala wam to inaczej przedstawic mam nadzieje, ze wasze podejscie do niego chociaz troche sie zmienilo Dziekuje za przeczytanie tego calkiem nie ogarnietego posta do konca mam nadzieje ze sie podobalo     Do nastepnego posta :*
                                                                               

wtorek, 16 kwietnia 2013

moja loleczka - dedytek dla mego weruśśśśa

Takk wiem haha trzy posty jednego dnia hahah ale ten post jest dla l  iii taka mnie wyjątkowy... więc o czym właściwie  ?? haha dobre pytanie, więc będzie to post skierowany główinie do mojej naj naj naj loleczki hahahha zastanawiacie się teraz pewnie co to wgl. znaczy tak więc może następny post o tym  ?? haah i znowu będzie nieogarnięty cóż moje posty są takie jak ja ale... chyba właśnie o to chodzi nie ?? dobra ale nie o tym terazzz WERA to jest główny powód terażniejszego posta postu nie wiem lol hahhaha . Więc pewnie nie powiedziała bym tego tak normalnie prosto w oczy tak to właśnie zemną jest Boze znowu o czym innym...lol haha dobra dobra więc wera jest inna można z nią tak normalnie pogadać... czasem hahaha jest to number one jeśli chodzi o zwały, które zazwyczaj mam z nią no bo z kim innym  ?? więc jest normalnonienormalna hahaha nke wnikajcie, sprzeczamy się ... czasem ale to tak no wiecie na żarty, z nią jest tak fajnie, zwałowiście i... jest taką pozytywną osobą, działa na mnie nawet wtedy kiedy tego nie chce tak jak dziś pisałam że jest żle, i co  ?? godzina z lolką i uśmiech od ucha do ucha wystarczy z nią pogadać hahhahha nawet nie, wystarczy na n loleczki ią spojrzeć i jest ok i taka jest właśnie moja loleczka lolam ją na maxa i będe do osranej śmierci  mimo że kiedyś było inaczej to chyba wraca moja weruśśśsa loleczka moja za to ją właśnie kocham... za wszystko bo nawet Biebera przy mnie znosi hah na warunkach jakichś tam ale znosi. Takk właśnie jest całkiem innym człowiekiem i nawet potrafi sie CZASEM zachować jak ludź hahahha bierzcie z niej przykład. Pewnie nie powiedziała bym tego przy tb. więc mówie Ci teraz hah to wszystko dla Cb moja ty loleczko lolciam Cie. Uchchchc to koniec prosto z mego serduszka...  ;-)
lolciam Cie forever.
Takk dedytka skierowana do mej zwałowistej

szmutttna

Cześć, wiem przed chwilą był już jeden post... ale zrobiło mi się żle i gdzie jak nie ty  mogę się wyżalić. Więc ogólnie do niedawna tak dokładniej 5 min. wcześniej byłam w dobrym humoże terazzz jest gorzej- dlaczegoo  ?? hmm... nie wiem poprostu, czemu wszystko nie może być dobrze tylko jak coś sie uda to ta druga żecz automatycznie się wali, byłam szczęśliwa, przyjeżdża Kuba w szkole nie było tak żle można powiedzieć, że nawet fajnie tylko... co z tego jak przychodze do domu i dupa smutek mnie ogarnia nawet nje wiem co dokładnie się stało... troche mi lepiej cóż maam nadzieje, że nie długo będzie lepiej... Dziękuje za 18 wyświetleń poprzedniego posta . papapapapa

Cześć

heyy. Witam was bardzo serdecznie w tym poscie na moi blogu. Aktualizuje ten post- dlaczego ?? dlatego, że doszłam do wniosku, że napisałam tak naprawde 11 postó, teraz kilka usunełam więc nie wiem ile jest aktualnie. I są naprawde straszne nie wiem czy powinnam to pisać w tym poście. Więc jeżeli chcesz się dowiedzieć czegoś omnie wbijaj na post w którym opisuje się w 50 punktach tam jest większość takich żeczy, które bym wymieniła tu a po co pisać dwa razy to samo, jednak jest coś co musze Ci powiedzieć przed tym jak zasubskrybujesz mojego bloga, więc jeśli nie tolerujesz ludzi, którzy są Beliebers nie masz czego tu szukać, bo jasne możesz go nie lubić ( Biebera) ale jeśli hejtujesz równiez Beliebers to jesteś naprawdę nie wporządku. To tyle mam nadzieję, że spodobał się wam ten post i zachęcam was do przeczytania następnych postów. Do następnego.