Yehh. Dzis byly wyniki naboru do gimnazjum (jakies gimbusy ??. Serdecznie pozdrawiamm) No i co ?? DOSTALAMM sie do szkoly pierwszego wyboru i bardzo sie z tego ciesze.Do tego gimnazjum wyrusza wiekszosc osob z naszej szkoly, hmmmm z jednej strony, to nawet dobrze. Do mojej klasy bede chodzila z trzema osobami z klasy obecnej, reszta naszej grupki poszla do klasy informatyczno-matematycznej, albo do innego gimnazjum. Moj werussss zlozyla papiery do piatki, mam nadzieje, ze sie dostala, a swoja droga to szkoda, ze nie poszla tam gdzie ja, mialabym mojom loleczke przy sobie. Hmmmm wlasnie dochodzi do mnie, ze juz nie bedzie tak pieknie, nie bede miec tyle czasu na to, zeby sie spotykac chociazby z Werom. Koncze pewny etap w swoim zyciu i wchodze na wyzszy szczebel, troche trudniejszy. Bo kiedy pomysle, ze niedlugo opuszczam szkole do, ktorej chodzilam cale siedem lat i znam tam wszystkich i wszystko, nagle przenosze sie gdzies, gdzie nie znam nikogo i niczego ( no poza tymi kilkoma osobami z mojej szkoly/klasy) i to wszystko, a w zasadzie NIC. Bede tesknic za tym... WSZYSTKIM bo wiem, ze jednak nawet jesli cos szlo nie tak jak bym tego chciala to przeciez to tylko SP a co to bedzie w tej gimbazie, jak ja sie denerwowalam jak czegos zapomnialam, nie zrobilam, bylam smutna kiedy dostalam zla ocene, kiedy moim zdaniem jakis nauczyciel byl nie sprawiedliwy pytam sie co to bedzie tam, Biedna ja. Nie chce. NIE NIE NIE NIE NIE NIE.
HMMMMMMMMM. ale nie bedzie tak zle przeciez zawsze trzeba szukac tych pozytywnych. zeczy i juz moja loleczke mam na skupe, fb, gg, w telefonie kiedy bede chciala to se jomm z chatki wyciagne, i to bez gadania. No a jesli chodzi o "dzieci" uczeszczajace do tego gimnazjum... damy rade. Niech mi ktorys podskoczy hahahahahahahahah juz to widze, oj bede biedna hhahahahahahaha. Ale co tamm . No a co do tego czy lubie Biebera. Nom dostaje ciagle pytania na asku czy jak pojde do gimnazjum to czy zmieni sie moje podejscie do tego, ze jestem Beliebers, czy go lubie. Wiec nie wiem o co tui chodzi no bo dlaczego mialabym zrezygnowac z czegos co kocham, co jest czastka mojego zycia, nie rozumiem, dlaczego mam sie zmieniac dla kogos, pod wplywem kogos.?? Nie ma takiej opcji. Kocham go i to sie nie zmieni. Nie poto zmagalam sie z calym tym fandomem, nie po to staralam sie dazyc do tego aby byc ta prawdziwa Beliebers a nie tylko taka, co nie ktorzy, nic nie robia w tym kierunku zeby bylo lepiej, a na hejty nie reaguja. Zdania nie zmienie Jestem Beliebers i juz koniec kropka, tak wlasnie to widze. Bo czy ktos mi zabroni ?? wiele hejtow slysze od mojego brata, zreszta takich, jakie slysze doslownie wszedzie, hahhahahahaha zabawne bylo to kiedy szlamm se ulica tak normalnie jak zawsze i mialam moia plakietke z Justinem haahahaha zebyscie widzieli miny nie ktorych ludzi hhahahahahaha myslalam, ze nie wyrobie, ale kiedy jedna z idacychdzieczyn spojrzala sie na nia i sie usmiechnela to az cieplo na serduszku sie zrobilo. FAJNIE nom ale to tyle jesli chodzi o tego posta mam nadzieje ze sie spodoball. Do nasepnego !!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz