Siemka !!Na poczatek, krotkie info... iec tak, mam juz 1 obserwatoraz, ohh fajnie nie ??
No a tera, druga czesc postu (ta pierwsza byla porywajaco dluga c'nie ?? hahaa )
Wiec, jakies 3 dni temu /zaprosilam Biebsa na skype...
/ - _ pytanie: co z. tego ??
No wlasniie... PRZYJA rozumiecie PRZYJA !! /djdidkhdkjdhgfsgd
fifnfdnzhlqwobhididhcdshhjg?..
' Daalej nie bylo by moze w tym nic takiego,... ale... ja z nim normaalnie PISALAM !!
Dalej w to nie wierze... pisalam z JUSTINEM BIEBEREM...
Moze to nie byla jakas tam fascynujaca, pelna emocji ( jak, dla kogo, bo ja chodzlam strasznie podjarana ) ...
A zaczelo sie wlasciwie od tego, ze na opis dal cos w stylu ze jak nie wierzysz to nie pisz do widzenia... i ja tam do nego cisne Justin wierze, kocham Cie ... lol
/ / odpisaal mi cos hi who is dys czy cos i ja sie przdstawilam i napisalam, ze jestem WIELKA belieber, i on do mnie skad Mmam jego prywatnego skype ja na to, /ze od kolezanki, i on 'okey' ,ja wylecialam z Justin love you... i on mi wyslal serducho CZAICIE ??
dostalam serducHo od JUSTINA BIEBERA,... przyznacie, ze to nie jest byle co ..,
skdajdfhhrjflacksdeishh
a
gfsafgfhddhfhasahdndashh
f
hlfhdd
Hahahaa jestem nienormalna, nieogarnięta, choruje na Bieber fever jestem Belieber i dobrze mi z tym
poniedziałek, 20 maja 2013
sobota, 18 maja 2013
Ja, czyli abaut me, świeże spojrzenie na świat, i moich przyjaciół, znajomych, koleżanek, i kolegów
Cześć. Dziś post bardziej w stylu abaut me, a właściwie o tym jak, bardzo zmieniłam sie przez te ostatnie miesiące, chciaz nie tyke co ja, a moje podejscie do tego zrypanego żeycia, no właśnie, zrypanego, ale dlaczego takie wałaśnie jest ?? moim zdaniem dzieje sie to przez ludzi, ktorzy nie potrafia docenic tego, co mają, no i z tolerancja też nie jest za dobrze.
Czasem, kiedy ktos napisze do mnie na asku, staram sie go zrozumieć, spojrzec na swiat troche z jego perspektywy, a nie jest to łatwe wcale nie znajaac danego czlowieka, co z tego, ze sie staram, kiedy on sam nie wie czego chce, ja mu nie pomoge kiedy on sam nie bedzie chcial pokonac niektorych przeszkod, tak wiem, wyglada na to, ze pisza do mnie ludzie z problemami, a ja im na kazdym kroku pomagam, NIE maa ich wielu, ale nie chodzi mi wylącznie o tą nic nie warta strone, gdzie większośc, sie kłuci o te fejmy, kogo to oni wielbią i wgl. , jednak w prawdziwym życiu problemy są i zawsze będą inaczej nie moglibyśmy nazwac tego zyciem, Jak już niektorzy, Ci co mnie dobrze znają, wiedzą, że Justina uwielbiam od początku, i jakoś sie z tym nie kryje, jednak kiedy zaczełam być rawdziwaa Belieber, oglądac Amzi, Saszan, i czytać odpowiedzi jednego ze zwykłych szesnastolatkow na asku, zmieniło sie moje podejście do stania na tej Ziemi, ale właśnie, napisałam ZWYKŁEGO szesnasto latka, no nie zupełnie, bo jest to jeden z naprawde nie wielu LUDZI na tym świecie, a nie nic nie wartych troszczacych sie wyłącznie o własny tyłek parapetów, mu też jest w zyciu ciężko jak kazdemu, i czasem o tym mówi w sposób taki, żenawet najgorszy by sie przeją. Czemu wszyscy nie mogą tacy byc, pytają mnie za co właściwie lubie Justina, no więc, znam jego historie od początku, wiem ile pracy włożył w to żeby dojść tam gdzie jest, teraz a cały czas stara sie więcej i więcej i nie tylko dla siebie ta również dla nas, fanów, wczoraj napisall do mnie jakiś chlopak i powiedział, że każdemu odbija pod wpłyem pieniedzy, sławy i z Bieberem też tak jest, No LUDZIE jak, byście wiedzieli tyle co, godne nazwania sie Belieber wiedzą, zapewne nigdy NEVER byś tak nie napisał/powiedzał, czemu ludzie nie mogą robić tego, co naprawde kochają, bez użerania sie z hejterami. Nie każdego trzeba lubić, nie da sie ale, pamiętajcie SZACUNEK ZA SZACUNEK, HAMSTWO ZA HAMSTWO, i tak bedzie zawsze czy tego chcesz, czy nie.
Od pewnego czasu, pragne byc poprosty szczesliwa, mimo, ze w zyciu mam jak kazdy, czasem lepiej, czasem gorzej, jednak ' nikt nie jest warty twoich lez, i zmartwienia' tak napisał MATEUSZ ten zwykły chłopak, który założył se aska jak wielu po to by poodpowiadać na pyania od czasu do czasu, z nudów. A wyszło z tego zupełnie coś innego, stał sie człowiekiem pocieszenia, który zawsze powie Ci coś miłego, od serca a nie sztucznie jak to większość robi.
Nie jestem jeszcze taka, jaka chciała bym być, poprostu sobą, taką jak jestem w żeczywistości, i jeszcze sporo pracy przede mną, i wiem o tym doskanale, jednak każdego dnia widze postępy, po co mam sie chować, sprawiać wrażenie nie widocznej, przecież ja taka nie jestem. Ludzie mówią, że jestem wredna, a niech sie zastanowią może najpierw dalaczego, bo wkońcu chyba nie bez powodu. Dzisiaj usłyszałam 'pójedziesz do gimnazjum to Cie wyśmieją, bo słuchasz Biebera' a co mnie to obchodzi, niech sie smieją , tylko nie jestem pewna czy lepiej na ty wyjdzie on, czy ja. JA Nnikomu nie kaze sie ze mną zadawać, a co dopiero mnie lubić, łochch to jest zadanie dla wytrwałych, i dla wartych tego, skoro ktoś jest dla mnie miły, to ja też ale jeśli jest chamski to działa w dwie strony, i ani mu nie jest w tym momencie miło ani ja też nie jestem z tego zadowolona,ze komuś muszerobic krzywde, POCO ?? ja sie nie prosze nie jestem zaczepnym człowiekiem, w sensie, że ten ma jednego włosa przekrzywionego to trzeba go równo z błotem zmieszć, NIE poco ?? mam soro własnych problemó, jednak prawda jest taka, że lubie sie mieszać w nie które sprawy ale tylko żeby pomóc osobie, która jest poszkodowana, a nie jeszcze ją dobić, potem kiedy wygramy czuje sie fajnie.
Od jakiegos czasu próbuje sie zintegrowac z caloa klasom a nie tylko z tą 'paczką' z którom wcześniej sie zadawałam czy przyjaźniłam, w klasie mam jedną PRAWDZIWĄ Bieleber, która mnie rozumie i to jest fajne, mam Weronike z którom niestety coraz mniej gadam, Sandre, którom czasem równo zjade ale jestem dość szczerą osobą, więc kiedy trzeba mówie to, co myśle, ale co tam ?? jeszcze żyje. Angele, która wcześniej nie traktowałam za przyjaciołke, jednak to z niom najwiecej przebywam, gadam i no tam wiecie. Nikole, którom czasem bym chciała wyrzucić z okna z co najmniej 10 piętra, ale da sie z niom pogadać, Murzyna, której naprawde nie znosze, ale cóż nie da sie, z nią czasem nie piśmiać, najchętniej to bym ją zastrzeliła, ale co tam koleżanka to koleżanka, Dominika, i tu problem bo hmmmmm no cóż swieta nie jest i wiele razy jej juz na wtykałam, ale nie za NIC a za konkretne żeczy, jednak czasem jest spoko, no i to te osoby z którymi da sie jakoś pogadać, haahahahahaha i Łukasz oj jak mogłam zapomnieć, ale on to raczej do rozsmieszania, bo to jest chodzący, walnięty człowiek i jak sie na niego spojrzy to sie chce śmiać a co dopiero po jakiejś gadce, taki śmieszny gargamel, te osoby sprawiajaa, że świat nie jest taki szary i ponury, i z jakąś tam małą checiom sie do tej szkoły idzie.
Im też z całego serca dziękuje, że jakoś znoszą te chwile, dobre czy złe, chwila obużenia, złości,, nienawiści, czy szczescia, radości, jest fajnie i mimo, że nasza klasa jest ... hmmm chyba nie bede sie na ten temat wypowiadać, ale jest fajnie i czasem, kiedy w domu jest mi źle, i nie dobrze to jak kogoś spotkam to od razu mi sie mordka cieszy, i to jest fajne, ale do czego zmieżam, więc własnie dzięki tym kilku osobom, te 6-7 godzin w tym więzieniu jest fajne, i miło spędzone, jasne czasem to już nie idzie wytrzymać, ale zawsze ma ske kogoś kto otworzy do cb. buzie, i od razu uśmiech Ci sie na twarzy maluje, dla takich chwil watro żyć, a nie dla tych złych, których jest zdecydowanie więcej, pomyśl, co byś teraz robił, gdzie byś był gdyby nie twoi najlepsi znajomi, przyjaciele, koledzy to dzięki nim jesteś tym kim jesteś.
Warto czasem powiedzieć tej osobie zwyczajne 'dzięki' i nic więcej, poprostu nie wnikać, a co do Wery to mam nadzieje, że dojdzie do normy, i bedzie tak jak, było.
Pamietajcie, warto byc sobą, ze wzgledu na sb, a nie na innych, podobno liczy sie pierwsze spojrzenie, co jak za tym pierwszym spojrzeniem ktoś zobaczy nie właśnie Cb.a schowanaaa przez cb. tważ kogo innego, nawet jeśli sie boisz być taki jaki jesteś, uważasz, że nikt by Cie nie polubiał, pamiętaj zawsze znajdziesz osobę ważną dla cb. i na odwrót.
Dzięki serdeczne za przeczytanie tego posta, i wymęcznie sie ze m ą do końca. do następnego :
Czasem, kiedy ktos napisze do mnie na asku, staram sie go zrozumieć, spojrzec na swiat troche z jego perspektywy, a nie jest to łatwe wcale nie znajaac danego czlowieka, co z tego, ze sie staram, kiedy on sam nie wie czego chce, ja mu nie pomoge kiedy on sam nie bedzie chcial pokonac niektorych przeszkod, tak wiem, wyglada na to, ze pisza do mnie ludzie z problemami, a ja im na kazdym kroku pomagam, NIE maa ich wielu, ale nie chodzi mi wylącznie o tą nic nie warta strone, gdzie większośc, sie kłuci o te fejmy, kogo to oni wielbią i wgl. , jednak w prawdziwym życiu problemy są i zawsze będą inaczej nie moglibyśmy nazwac tego zyciem, Jak już niektorzy, Ci co mnie dobrze znają, wiedzą, że Justina uwielbiam od początku, i jakoś sie z tym nie kryje, jednak kiedy zaczełam być rawdziwaa Belieber, oglądac Amzi, Saszan, i czytać odpowiedzi jednego ze zwykłych szesnastolatkow na asku, zmieniło sie moje podejście do stania na tej Ziemi, ale właśnie, napisałam ZWYKŁEGO szesnasto latka, no nie zupełnie, bo jest to jeden z naprawde nie wielu LUDZI na tym świecie, a nie nic nie wartych troszczacych sie wyłącznie o własny tyłek parapetów, mu też jest w zyciu ciężko jak kazdemu, i czasem o tym mówi w sposób taki, żenawet najgorszy by sie przeją. Czemu wszyscy nie mogą tacy byc, pytają mnie za co właściwie lubie Justina, no więc, znam jego historie od początku, wiem ile pracy włożył w to żeby dojść tam gdzie jest, teraz a cały czas stara sie więcej i więcej i nie tylko dla siebie ta również dla nas, fanów, wczoraj napisall do mnie jakiś chlopak i powiedział, że każdemu odbija pod wpłyem pieniedzy, sławy i z Bieberem też tak jest, No LUDZIE jak, byście wiedzieli tyle co, godne nazwania sie Belieber wiedzą, zapewne nigdy NEVER byś tak nie napisał/powiedzał, czemu ludzie nie mogą robić tego, co naprawde kochają, bez użerania sie z hejterami. Nie każdego trzeba lubić, nie da sie ale, pamiętajcie SZACUNEK ZA SZACUNEK, HAMSTWO ZA HAMSTWO, i tak bedzie zawsze czy tego chcesz, czy nie.
Od pewnego czasu, pragne byc poprosty szczesliwa, mimo, ze w zyciu mam jak kazdy, czasem lepiej, czasem gorzej, jednak ' nikt nie jest warty twoich lez, i zmartwienia' tak napisał MATEUSZ ten zwykły chłopak, który założył se aska jak wielu po to by poodpowiadać na pyania od czasu do czasu, z nudów. A wyszło z tego zupełnie coś innego, stał sie człowiekiem pocieszenia, który zawsze powie Ci coś miłego, od serca a nie sztucznie jak to większość robi.
Nie jestem jeszcze taka, jaka chciała bym być, poprostu sobą, taką jak jestem w żeczywistości, i jeszcze sporo pracy przede mną, i wiem o tym doskanale, jednak każdego dnia widze postępy, po co mam sie chować, sprawiać wrażenie nie widocznej, przecież ja taka nie jestem. Ludzie mówią, że jestem wredna, a niech sie zastanowią może najpierw dalaczego, bo wkońcu chyba nie bez powodu. Dzisiaj usłyszałam 'pójedziesz do gimnazjum to Cie wyśmieją, bo słuchasz Biebera' a co mnie to obchodzi, niech sie smieją , tylko nie jestem pewna czy lepiej na ty wyjdzie on, czy ja. JA Nnikomu nie kaze sie ze mną zadawać, a co dopiero mnie lubić, łochch to jest zadanie dla wytrwałych, i dla wartych tego, skoro ktoś jest dla mnie miły, to ja też ale jeśli jest chamski to działa w dwie strony, i ani mu nie jest w tym momencie miło ani ja też nie jestem z tego zadowolona,ze komuś muszerobic krzywde, POCO ?? ja sie nie prosze nie jestem zaczepnym człowiekiem, w sensie, że ten ma jednego włosa przekrzywionego to trzeba go równo z błotem zmieszć, NIE poco ?? mam soro własnych problemó, jednak prawda jest taka, że lubie sie mieszać w nie które sprawy ale tylko żeby pomóc osobie, która jest poszkodowana, a nie jeszcze ją dobić, potem kiedy wygramy czuje sie fajnie.
Od jakiegos czasu próbuje sie zintegrowac z caloa klasom a nie tylko z tą 'paczką' z którom wcześniej sie zadawałam czy przyjaźniłam, w klasie mam jedną PRAWDZIWĄ Bieleber, która mnie rozumie i to jest fajne, mam Weronike z którom niestety coraz mniej gadam, Sandre, którom czasem równo zjade ale jestem dość szczerą osobą, więc kiedy trzeba mówie to, co myśle, ale co tam ?? jeszcze żyje. Angele, która wcześniej nie traktowałam za przyjaciołke, jednak to z niom najwiecej przebywam, gadam i no tam wiecie. Nikole, którom czasem bym chciała wyrzucić z okna z co najmniej 10 piętra, ale da sie z niom pogadać, Murzyna, której naprawde nie znosze, ale cóż nie da sie, z nią czasem nie piśmiać, najchętniej to bym ją zastrzeliła, ale co tam koleżanka to koleżanka, Dominika, i tu problem bo hmmmmm no cóż swieta nie jest i wiele razy jej juz na wtykałam, ale nie za NIC a za konkretne żeczy, jednak czasem jest spoko, no i to te osoby z którymi da sie jakoś pogadać, haahahahahaha i Łukasz oj jak mogłam zapomnieć, ale on to raczej do rozsmieszania, bo to jest chodzący, walnięty człowiek i jak sie na niego spojrzy to sie chce śmiać a co dopiero po jakiejś gadce, taki śmieszny gargamel, te osoby sprawiajaa, że świat nie jest taki szary i ponury, i z jakąś tam małą checiom sie do tej szkoły idzie.
Im też z całego serca dziękuje, że jakoś znoszą te chwile, dobre czy złe, chwila obużenia, złości,, nienawiści, czy szczescia, radości, jest fajnie i mimo, że nasza klasa jest ... hmmm chyba nie bede sie na ten temat wypowiadać, ale jest fajnie i czasem, kiedy w domu jest mi źle, i nie dobrze to jak kogoś spotkam to od razu mi sie mordka cieszy, i to jest fajne, ale do czego zmieżam, więc własnie dzięki tym kilku osobom, te 6-7 godzin w tym więzieniu jest fajne, i miło spędzone, jasne czasem to już nie idzie wytrzymać, ale zawsze ma ske kogoś kto otworzy do cb. buzie, i od razu uśmiech Ci sie na twarzy maluje, dla takich chwil watro żyć, a nie dla tych złych, których jest zdecydowanie więcej, pomyśl, co byś teraz robił, gdzie byś był gdyby nie twoi najlepsi znajomi, przyjaciele, koledzy to dzięki nim jesteś tym kim jesteś.
Warto czasem powiedzieć tej osobie zwyczajne 'dzięki' i nic więcej, poprostu nie wnikać, a co do Wery to mam nadzieje, że dojdzie do normy, i bedzie tak jak, było.
Pamietajcie, warto byc sobą, ze wzgledu na sb, a nie na innych, podobno liczy sie pierwsze spojrzenie, co jak za tym pierwszym spojrzeniem ktoś zobaczy nie właśnie Cb.a schowanaaa przez cb. tważ kogo innego, nawet jeśli sie boisz być taki jaki jesteś, uważasz, że nikt by Cie nie polubiał, pamiętaj zawsze znajdziesz osobę ważną dla cb. i na odwrót.
Dzięki serdeczne za przeczytanie tego posta, i wymęcznie sie ze m ą do końca. do następnego :
wtorek, 14 maja 2013
nomm. szkoda.
Siemka. Dziś myślałam, że zupełnie nic nie wymyśle na posta i już miałaam niege pisać, ale pod wpływem, piosenki Juju coś sie zmieniło.
Więc nie będzie on chyba zbyt długi, ale zobaczymy.
takk. Ostatnio zaczełam zauważać, coś dziwnego... to znaczy no nie wiem.
ale Wera nie jest już taka jak była, wcześniej gadałyśmy ciągle, żartowałyśmy nawet sie takkłóciłyśmy ale tak, no wiecie po naszemu. I było fajnie, jednak od jakieiegoś czasu zaczeła spędzać więcej czasu z Sandrą, Nikolom. I to wcale nie chodzi o to, że ja jestem zazdrosna, i chce mieć jom tylko dla sb. ale ona wgl. ze mną prawie nie gada, i jeszcze jak widze, że Wera idzie z Sandrą, Sandra zobaczy Nine i Were zostawia to jest mi troche przykro, dzisiaj z nią wracałam i znowu - nie tak jak wcześniej. Rano do szkoły przyszła zławgl. na mnie nie reagowała, a potem poszła do nikoli. I co ja mam o tym myśleć ?? . Zaczełam gadać z Eweliną bo z niom przynajmniej mam o czym to też jest taka nakręcona Belieberka, a z Werom coraz mniej nawet jak próbuje to sie nie udaje. Jak dobrze, że są na świecie ludzie, którzynpotrafiom pocieszyć ( do nie dawna była to Wera ). Teraz włanczam se Biebsa i od razu świat staje sie lepszy, jednak Were nadal traktuje jak przyjaciółke mimo, że tego nie czuje, Szkoła jak, Szkoła dużo tam znajomych, koleżanek, jednak przyjaciół prawdziwych nie ma sie setki a z Werom jest baprawde spoko. Pewnie to teraz czytasz, więc chciałabym tylko, żebyś mi powiedziała w szkole 'przeczytałam' i nie mówiła o nim nic więcej, trudno mi sie tłumaczy coś tak, trudnego i skomplikowanego dla mej główki,
Więc, to tyle Wam życze abyście sie nigdy nie znaleź w takiej sytuacji bo jest nie ciekawie. Dzięki i do następnego.
Więc nie będzie on chyba zbyt długi, ale zobaczymy.
takk. Ostatnio zaczełam zauważać, coś dziwnego... to znaczy no nie wiem.
ale Wera nie jest już taka jak była, wcześniej gadałyśmy ciągle, żartowałyśmy nawet sie takkłóciłyśmy ale tak, no wiecie po naszemu. I było fajnie, jednak od jakieiegoś czasu zaczeła spędzać więcej czasu z Sandrą, Nikolom. I to wcale nie chodzi o to, że ja jestem zazdrosna, i chce mieć jom tylko dla sb. ale ona wgl. ze mną prawie nie gada, i jeszcze jak widze, że Wera idzie z Sandrą, Sandra zobaczy Nine i Were zostawia to jest mi troche przykro, dzisiaj z nią wracałam i znowu - nie tak jak wcześniej. Rano do szkoły przyszła zławgl. na mnie nie reagowała, a potem poszła do nikoli. I co ja mam o tym myśleć ?? . Zaczełam gadać z Eweliną bo z niom przynajmniej mam o czym to też jest taka nakręcona Belieberka, a z Werom coraz mniej nawet jak próbuje to sie nie udaje. Jak dobrze, że są na świecie ludzie, którzynpotrafiom pocieszyć ( do nie dawna była to Wera ). Teraz włanczam se Biebsa i od razu świat staje sie lepszy, jednak Were nadal traktuje jak przyjaciółke mimo, że tego nie czuje, Szkoła jak, Szkoła dużo tam znajomych, koleżanek, jednak przyjaciół prawdziwych nie ma sie setki a z Werom jest baprawde spoko. Pewnie to teraz czytasz, więc chciałabym tylko, żebyś mi powiedziała w szkole 'przeczytałam' i nie mówiła o nim nic więcej, trudno mi sie tłumaczy coś tak, trudnego i skomplikowanego dla mej główki,
Więc, to tyle Wam życze abyście sie nigdy nie znaleź w takiej sytuacji bo jest nie ciekawie. Dzięki i do następnego.
poniedziałek, 13 maja 2013
PolishBelieber dziękuje
Cześć. Witam Was bardzo serdecznie, po mojej dość długiej przerwie, ale miałam dosc troche, no bo nie zrozumcie mnie źle ale kiedy po jakimś czasie moim jedynym obserwatorem, jest moja przyjaciółka to idzie sie załamać.Ale dzisiaj zabrakło mi tego pisania, i jeszcze na ask'u PolishBelieber napisała mi przemille słowa na temat tego bloga i jeszcze w tym samym czasie słuchallam Biebsa By Alright no, nie no prawie ryczałam, hashh przyznacie, że dość dziwny zbieg okoliczności, przypadek ?? nie sądze. Więc serdeczni pozdrawiam tą dzieewczyne i bardzo Ci dzieekuje za te słowa siostrzyczko Belieberko. takk. taki bardzo mały gest, a jednak działa naj najlepiej. Wiec jeśli chodzi o mnie to jakoś leci, nie długo wakacje i trzeba sie postarać o dobre oceny. Bieber mi pomoze ;*. A tym czasem to już chyba tyle, chciałabym tylko prosić, kiedy podoba wam sie to, czym się tu dziele to zapraszam do obserwowania i miłego komentowania bo to mnie jeszcZe bardziej zmotywuje. Dziękuje. A i tu jak ktoś zechce to może napisać mi pytania w komentazzmzu na następny post będe odpowiadac, o ile jakieś będą. do następnego :* <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)